Rynek w naszych czasach jest bardzo trudny i wymagający. Kryzys, jaki zapanował w gospodarce na całym świecie nie chce odpuścić, a jego efekty odczuwają wszystkie firmy, czy to sklep spożywczy, kosmetyczny, kwiaciarnia, czy sklep z odzieżą – obroty znacząco spadły w stosunku do tego, co było kiedyś, choć nie wszystkie branże odczuły to równie dotkliwie. Najbardziej na kryzysie straciły sklepy sprzedające towar ekskluzywny. Sklep meblowy, który przed kryzysem robił piękną sprzedaż, teraz musi walczyć o przetrwanie, ponieważ często jest mu trudno zarobić nawet na własne utrzymanie. Meble nie są produktem pierwszej potrzeby, ich zakup zawsze może poczekać jeszcze trochę, na lepsze czasy, na przypływ gotówki. Sprzedawcy samochodów narzekają, że maja coraz mniej klientów kupujących nowe samochody. Plajtują biura podróży, bo nikt nie myśli o wakacjach w sytuacji, kiedy w każdej chwili może się okazać, ze straci pracę. Podobne problemy mają też inne firmy sprzedające produkty, które nie są artykułami pierwszej potrzeby. Kupujemy tylko to, co jest konieczne, a cała reszta może zaczekać. Najmniej kryzys odczuł sklep spożywczy, bo jeść przecież każdy musi, choć i tutaj obroty spadły. Ludzie kupują tańszą żywność, rezygnując z produktów droższych, kupują też mniej jedzenia, bo lepiej dokupić, niż żeby się zmarnowało. Nadal sprzedaje się także chemia gospodarcza i sroki czystości, ponieważ podobnie jak muszą jeść, ludzie muszą również utrzymywać czystość i higienę osobistą. Jednak również w tym przypadku mieniły się proporcje w sprzedaży produktów droższych, czyli selektywnych i tak zwanego mass marketu, na korzyść tego drugiego. Najlepiej obecnie sprzedają dyskonty, proponujące klientom tańsze produkty, zamienniki tych drogich, ekskluzywnych artykułów, na które nas obecnie nie stać. Sklepy takie jak Biedronka, Lidl, czy inne tego typu firmy zyskują coraz więcej klientów, poszukujących możliwości zrobienia tańszych zakupów. O dziwo kwiaciarnia, która w zasadzie powinna być zaliczona do sklepów z produktami ekskluzywnymi, nie odczuła zbyt mocno kryzysu. Mimo, że wiele osób straciło pracę i musi uważać na każdą wydawaną złotówkę, nadal kupujemy dużo kwiatów. Kwiaty okazują się być produktami pierwszej potrzeby – są niezbędne przy każdej uroczystości, w jakiej uczestniczymy, pomagają nam wyrazić nasze uczucia, ale również w sytuacjach, kiedy jest nam ciężko , poprawiają nastrój. Kwiaty są balsamem na nasza duszę, pomagają oderwać się od szarej i czasem trudnej rzeczywistości, zapomnieć o codziennych problemach. Kwiaciarnia jest miejscem, które odwiedzamy kiedy chcemy poprawić sobie nastrój, ale również kiedy potrzebujemy pomocy w wyznaniu miłości, lub kiedy chcemy przekazać komuś swoje pozytywne emocje i ciepłe myśli. Nie możemy żyć bez uczuć, a w każdym razie nasze życie bez miłości jest puste, natomiast kwiaty są niezbędnym atrybutem miłości, towarzyszą jej zawsze i wyrażają ją w najpiękniejszy możliwy sposób. Trudne chwile zawsze zbliżają ludzi, choć czasem ciężko jest polskim rodzinom związać koniec z końcem, muszą sobie jakoś rekompensować trudna sytuację. Są dwie możliwości; część związków się rozpada, przygniecionych trudna sytuacją, ale większość zbliża się do siebie w obliczu trudności. Miłość jaką ludzie mogą sobie ofiarować pomaga im przetrwać, bukiet kwiatów zaś może osłodzić gorzką rzeczywistość. To właśnie dlatego mimo kryzysu, który nas dopadł, kwiaciarnia nadal jest często odwiedzanym sklepem. Nie wiadomo jak długo jeszcze potrwa ta sytuacja i ile jeszcze osób straci pracę w związku tym, co dzieje się w światowej gospodarce. Można jednak mieć nadzieję, że przetrwamy ten kryzys tak, jak przetrwaliśmy już nie jeden trudny czas.
Emigracja a kwiaty
Polacy są narodem posiadającym jedną z najliczniejszych grup emigracji na całym świecie. Bardzo chętnie i odważnie podróżujemy, zarówno w celach zarobkowych, osiedlając się za granica na stałe, albo tylko pomieszkując tam przez jakiś czas, jak i rekreacyjno – turystycznych, zapuszczając się niejednokrotnie w najodleglejsze zakątki świata. Nie ma już chyba takich miejsc, gdzie nie było by naszych rodaków. Z tych wypraw Polacy przywożą nie tylko liczne pamiątki, zdjęcia, czy po prostu masę wspomnień, ale również uczą się wielu nowych rzeczy i przejmują zwyczaje, zaobserwowane podczas podróży, szczególnie te, które im się specjalnie spodobają, lub które uznają za warte wprowadzenia na naszym gruncie. W ten właśnie sposób weszła moda na zdobienie kwiatami pomieszczeń biurowych, sklepów i innych lokali przeznaczonych do kontaktów z klientami. Moda na kwiaty do Polski dotarła kilka lat temu, ale weszła od razu z ogromnym rozmachem i na wielka skalę. W naszym otoczeniu pojawiło się mnóstwo sztucznych roślin, symulujących żywe kwiaty, dzięki którym pomieszczenia stają się bardziej przyjazne dla klientów i petentów, a ponad to pracownicy przebywający w takich warunkach są bardziej wydajni, odprężeni i chętniej przychodzą codziennie do miejsca pracy. W związku z ogromnym zainteresowanie i zapotrzebowanie na sztuczne kwiaty, dostawa tych ozdób musiała dotrzeć do nas z dalekiego wschodu, gdzie produkcja takich dekoracji jest znacznie tańsza niż u nas, no i oczywiście, o wiele szybciej jest możliwa realizacja zamówienia, bowiem tamtejsze fabryki były już nastawione na tego typu produkcję, w związku z popytem na sztuczne kwiaty u innych klientów. Polscy producenci oczywiście zaczęli również wytwarzać ozdoby, ale z racji większych kosztów produkcji nie mogą oni być konkurencją dla taniego towaru z dalekiego wschodu. Dlatego też zwykle sprowadzają kwiaty do Polski w formie półproduktów, czyli na przykład pojedynczych roślin, albo kwiatów w częściach, z których dopiero na miejscu tworzą różne kompozycje i ozdoby, jak na przykład świąteczne stroiki, girlandy, czy też rośliny w doniczkach, sprzedawane następnie odbiorcy końcowemu. Dzięki takim zabiegom udaje się uzyskać satysfakcjonującą cenę zarówno dla importerów, jak i dla konsumentów, zaś my wszyscy jako klienci mamy możliwość przebywania częściej wśród kojącej zieleni.